Tygodnik Tucholski
ul. Karasiewicza 3
89-500 Tuchola

Tel: 52 334 88 88
Fax: 52 334 88 88

listy@tygodnik.pl
Tygodnik Tucholski: | 2005 | | numer 1/2005 |
Janusz Górecki, zastępca komendanta policji: - Podeszliśmy do sprawy z maksymalnym obiektywizmem, funkcjonariusze nie mogą bowie
Szarpanina z policjantem
Sylwestrową noc spędził w policyjnym radiowozie reporter „Tygodnika Tucholskiego”. Uczestniczył w wielu interwencjach, w tym także tej dotyczącej szarpaniny z udziałem policjanta.

Dziennikarz swoją „służbę” rozpoczął już w sylwestrowe popołudnie. Wzmocniony patrol można było spotkać na drogach powiatu już o godzinie czternastej.

Na początku zatrzymywaliśmy kierowców przekraczających prędkość. Radiowóz stał w Tucholi na ulicy Chojnickiej, później koło zajazdu w Rudzkim Moście. W sumie przepisy przekroczyło sześciu kierowców. Był wśród nich znany rajdowiec.

Obrzucili kamieniami samochód

Około godziny osiemnastej oficer dyżurny odebrał telefon z prośbą o interwencję w Suchej. Z rozmowy wynikało, że w jednym z domów awanturuje się pijany mężczyzna. Wyruszyliśmy pod wskazany adres.

Na drodze pomiędzy Bruchniewem a Suchą policjanci dostrzegli samochód poruszający się bez świateł. Kierowca został zatrzymany po krótkim pościgu. Był nietrzeźwy. Jeden z funkcjonariuszy pojechał samochodem do miejsca zamieszkania mężczyzny, ten zaś został zatrzymany.

Później pojechaliśmy na interwencję domową. Mieszkańcy jednak załatwili sprawę we własnym gronie.

Pijany kierowca został zabrany do Tucholi. Przez całą drogę awanturował się i kierował niecenzuralne wypowiedzi w kierunku policjantów. Po badaniu na zawartość alkoholu w wydychanym powietrzu okazało się, że ma ponad 2 promile. Świętowanie nadejścia 2005 roku będzie dla niego skutkowało wizytą w sądzie.

Kolejny sygnał. Tym razem w Wielkiej Komorzy doszło do zakłócenia porządku. Grupka wyrostków rzucała kamieniami w jeden z samochodów. W wyniku tego zbita została przednia szyba w pojeździe. Po dotarciu na miejsce nie udało się złapać sprawców. Pechowy kierowca został pouczony o możliwości złożenia zawiadomienia o popełnieniu wykroczenia. Na tym skończyła się popołudniowa zmiana. O dwudziestej drugiej do pracy przyszli nowi funkcjonariusze.

Noc zaczęła się spokojnie. Po godzinie wszystkie patrole zostały powiadomione przez oficera dyżurnego o ucieczce z domu dziecka. Chłopak znalazł się w ciągu następnych dni.

(^^Sylwester w powiatowej statystyce

• 7 interwencji (zakłócenia porządku, wybryki chuligańskie itp.)

• 2 nietrzeźwych kierowców

• 1 ucieczka z domu dziecka

• 1 kolizja

• 1 włamanie (stacja benzynowa w Śliwicach)^^)

Szamotanina z policjantem

Nowy rok tucholanie powitali na rynku. Tam też byli policjanci. O północy w niebo poleciały fajerwerki.

Spokojna noc skończyła się przykrym incydentem. W szamotaninę z grupą nastolatków wdał się będący po służbie policjant. Do kolegów męża zadzwoniła żona funkcjonariusza. Reporter „T.T.” pojechał z mundurowymi na miejsce.

Tam okazało się, że policjant uczestniczył w zajściu w klatce schodowej bloku, w którym mieszka. Wracał z żoną z imprezy sylwestrowej. Gdy dotarliśmy na miejsce, był cały brudny i miał zniszczone ubranie. Twierdził, że został pobity i okradziony.

Następnego dnia złożył zawiadomienie o pobiciu. Podczas wykonywania czynności sprawdzających jego koledzy przesłuchali nastolatków uczestniczących w zajściu. Doszli do niekorzystnych dla funkcjonariusza wniosków. Janusz Górecki, zastępca komendanta powiatowego, przyznaje, iż nie ulega wątpliwości, że podwładny znajdował się pod wpływem alkoholu. Nie wypiera się tego również sam zainteresowany. Feralnej nocy odmówił jednak poddania się badaniu na zawartość alkoholu.

– Przekazaliśmy materiały do prokuratury z wnioskiem o umorzenie ze względu na brak dostatecznych dowodów popełnienia przestępstwa i podjęcie decyzji co do ewentualnego wszczęcia postępowania przeciwko policjantowi za zawiadomienie policji o niepopełnionym przestępstwie. Podeszliśmy do sprawy z maksymalnym obiektywizmem, funkcjonariusze nie mogą bowiem stać ponad prawem – powiedział nam we wtorek zastępca komendanta. Jednocześnie nie wyraził zgody na wywiad z policjantem.
Łukasz Zep

Wydawca "TT"
FORTUNA RADZI...
PORTRET POWSTAŃCA
© 2006 papilar.pl