Tygodnik Tucholski
ul. Karasiewicza 3
89-500 Tuchola

Tel: 52 334 88 88
Fax: 52 334 88 88

listy@tygodnik.pl
Tygodnik Tucholski: | 2012 | | numer 3/2012 |
Radny wezwał Tuska i Sikorskiego do odpowiedzi
Gostycyński radny Jerzy Kądziela napisał apel, w którym zapytał... premiera Tuska i ministra Sikorskiego, czy oficjalnie sprzeciwili się światowym aktom terroru na tle religijnym i stanęli w obronie chrześcijan. Kądziela zaproponował, by nadawcą apelu stała się cała rada gminy, a nie tylko on sam. Radni jednak nie zgodzili się na oryginalny tekst Kądzieli i po emocjonalnej dyskusji postanowili go zmienić. – Mam wrażenie, że państwo boją się wyrażania swoich poglądów, boją się Tuska albo Sikorskiego – komentował taką decyzję większości radny Grzegorz Kot.

Jerzy Kądziela i Grzegorz Kot przekonywali do przyjęcia tekstu w pierwotnym brzmieniu.
„Niepokoją nas Polaków, a zarazem ludzi wierzących, katolików narastające prześladowania chrześcijan, a właściwie globalny terroryzm w szerokim świecie; w efekcie planowane mordowanie katolików, chrześcijan i niszczenie świątyń. W roku 2010 zginęło na świecie prawie 170 tysięcy chrześcijan (...)” – tak zaczyna się tekst, który na ostatnią sesję Rady Gminy w Gostycynie przygotował radny Jerzy Kądziela (całość publikujemy obok artykułu). Co ważne apel, który został tam zawarty, jest skierowany do najważniejszych osób w państwie, z premierem na czele. Kądziela, nie ukrywając emocji, czytał go lekko łamiącym się głosem i podkreślał, że do jego stworzenia skłoniły go refleksje w czasie świąt Bożego Narodzenia. O co konkretnie postanowił zaapelować?

Do Tuska i Sikorskiego po obywatelską odpowiedź

Odczytywana przez Jerzego Kądzielę rezolucja do premiera Donalda Tuska i ministra spraw zagranicznych Radosława Sikorskiego stanowiła zapytanie o to, czy są przez polski rząd podejmowane jakieś działania dyplomatyczne w obronie katolików i Polaków wyjeżdżających w rejony świata, w których dochodzi do aktów terroru na tle religijnym. W zamyśle radnego nie tylko on miał być w ostateczności oficjalnym nadawcą apelu, a miała się nim stać cała gostycyńska rada gminy. Wśród radnych jednak jednomyślnej zgody i chęci podpisania się pod pismem i wysłania do rządu nie było. Dyskusja, która potem miała stać się ostra i emocjonalna, rozpoczęła się od przeczytania przez radnego Kądzielę projektu apelu jego autorstwa. W pierwszej jego części przytoczone są przykłady państw, w których w ostatnim okresie doszło do zamachów na osoby wyznania katolickiego.

Emocje wywołała końcowa część projektu brzmiąca:. „(...) A przecież w te strony wyjeżdżają polscy obywatele – misjonarze, katolicy. Nasuwa się pytanie, i takowe chcemy postawić panu premierowi Donaldowi Tuskowi i ministrowi spraw zagranicznych Radosławowi Sikorskiemu. Panowie, jeśli nie z sympatii do wiary, wiary Polaków, którym przewodzicie, to może z obowiązku patriotycznego jako Polacy, co zrobiliście na płaszczyźnie dyplomatycznej, aby dać chociażby godny wyraz dezaprobaty temu, co się dzieje, co się stało. A jeśli nie zrobiliście nic w tym względzie, to tym bardziej pytamy, dlaczego brak jest naszego działania? Prosimy o konkretną obywatelską odpowiedź!”.

Radny wyczuł konkretne przekonania polityczne

Na tekst zareagował radny Jan Misiak.

– Pod takim apelem się nie podpiszę. Mordowanie kogokolwiek jest naganne. W zaproponowanym przez pana tekście jest jednak za dużo odniesień do indywidualnych osób, choćby w naszym rządzie. Wyczuwalne są w tym konkretne przekonania polityczne. Wolałbym, by tekst był bardziej przemyślany i przedyskutowany – oceniał radny. Takie stanowisko wywołało ostrą reakcję wnioskodawcy.

– To oczywiste, że nie jest to anonimowy apel, ale pytania skierowane do konkretnych osób. Rozumiem, że pan lansuje tolerancję bezpłciową, ale nie będę podejmował dyskusji – stwierdził Jerzy Kądziela.

Andrzej Bonna zaproponował, by powołać specjalną komisję w celu przeredagowania tekstu i wrócić do tematu na kolejnej sesji.

– Wtedy już nie będzie sensu go podejmować – oponował radny Grzegorz Lorczak.

Autorska wersja Kądzieli nie przeszła – rada zmieniła treść apelu

Swoją opinię miał radny Grzegorz Kot.

– Mam wrażenie, że państwo boją się wyrażania swoich poglądów, boją się Tuska albo Sikorskiego. Ten apel to symboliczny gest nad którym nie powinniśmy dyskutować – zaznaczył radny.

W tym momencie Andrzej Kłos, zastępca przewodniczącego złożył wniosek o przerwę w obradach. W jej trakcie spotkali się Andrzej Bonna, Andrzej Kłos, Ryszard Sucharski, Jan Misiak, Grzegorz Kot, Jerzy Kądziela, radna Janina Kołodziejska i Maria Okonek z biura rady gminy. Zrezygnowano z cytowanego wyżej fragmentu. W zamian pojawił się tekst: „Rada Gminy w obronie chrześcijan solidaryzuje się z państwami potępiającymi przemoc na tle religijnym. Oczekuje od pana premiera i pana ministra spraw zagranicznych stanowiska popierającego nasz apel.”

Apel tej treści został przyjęty przy głosie wstrzymującym się Jerzego Kądzieli.

– Cieszę się, że radni zechcieli się pochylić nad tym tekstem. Żałuję, że został on okaleczony – podsumował wnioskodawca.

We wtorek tekst został podpisany przez przewodniczącego rady gminy i przesłany do Kancelarii Premiera oraz Ministerstwa Spraw Zagranicznych.

– Będziemy oczekiwać na odpowiedź – zaznacza Andrzej Bonna.

–------------

OSTATECZNA WERSJA APELU RADY GMINY W GOSTYCYNIE

„Niepokoją nas Polaków, a zarazem ludzi wierzących, katolików narastające prześladowania chrześcijan, a właściwie globalny terroryzm w szerokim świecie; w efekcie planowane mordowanie katolików, chrześcijan i niszczenie świątyń. W roku 2010 zginęło na świecie prawie 170 tysięcy chrześcijan.

Wspomnijmy Chiny, Wietnam, Indie, Irak, Iran, Sudan, Koreę Płn., a w ostatnich dniach zaplanowane mordy w Nigerii, gdzie w tygodniu przed Świętami zginęło prawie 140 osób, a w Święta Bożego Narodzenia w stolicy Madalli zamordowano 40 katolików, a wielu zostało rannych.

Islamiści grożą, że w najbliższych czasie będą kontynuować prześladowania. Dokonane mordy potępiły Stany Zjednoczone, Włochy, Francja, Niemcy, Izrael..., a Polska? Polska milczy!

Rada Gminy w obronie chrześcijan solidaryzuje się z państwami potępiającymi przemoc na tle religijnym. Oczekuje od pana premiera i pana ministra spraw zagranicznych stanowiska popierającego nasz apel.”
Tekst i fot. Łukasz Zep

Wydawca "TT"
FORTUNA RADZI...
PORTRET POWSTAŃCA
© 2006 papilar.pl